czwartek, 3 sierpnia 2017

"Siódemka" Erica Spindler


Tytuł: Siódemka

Autor: Erica Spindler

Ilość stron: 320
Wydawnictwo: Edipresse Książki

Moja ocena: 2|10 (za okładkę)







Sięgnęłam po tę książkę z czystej ciekawości, przyciągnęła mnie do niej okładka. Przyznam się od razu, że przeczytałam około siedemdziesiątej drugiej strony, choć zwykle książkom, które do mnie nie trafiają, daję szansę do setnej strony. Dlatego musicie mi wybaczyć, ale recenzja będzie krótka i może nawet nieco nieprzyjemna. Czytając tę książkę, a raczej jej fragment uświadomiłam sobie jak bardzo to wszystko jest złe. Dlaczego tak uważam? Być może spowodowane to jest mdłymi, przewidywalnymi bohaterami - Micki Dare to policjantka, na którą różnie mówią, niekoniecznie dobrze. Wzbudza respekt, podobno. No baaaardzo, według mnie przybrała taką maskę, bo straciła bliską osobę, tak naprawdę jest słaba i najzwyczajniej w świecie nudna, choć przeczytałam tylko trochę irytowała mnie na tyle, że miałam ochotę zostawić tę książkę bez zbędnych opinii. Jest też jej partner "szóstka", czyli po prostu jakoś uzdolniony żołnierz, który był nazwany równie nudno co cała powieść - Zach Harris. Nie wspomnę o nim wiele, bo szkoda się produkować. Próby ulepszenia książki przystojnym "supermanem" tylko pogorszyły obecny stan powieści. Skończę już o bohaterach, teraz natomiast wspomnę o narracji, która była boleśnie nudna, a dialogi równie mdłe co postacie. Opisy, w których nie było miejsca dla wyobraźni sprawiły, że przyjemność zmieniła się w męczącą wędrówkę. Jednym i jedynym plusem tej książki jest okładka; minimalizm to ostatnimi czasy bardzo pozytywny aspekt okładek, a w tym wypadku ratuje ją przed kompletną klapą.
Podsumowując, już kiedyś mówiłam, że nie lubię pisać negatywnych recenzji, ale na tę po prostu szkoda czasu, być może za rok, za dwa wrócę do niej ponownie i tym razem dotrwam choć do tej setnej strony. Niemniej jednak teraz jestem do niej źle nastawiona i niestety, ale NIE polecam.


Pozdrawiam, Sara❤

4 komentarze:

  1. Och... 2/10 wszystko jasne, podziękuję, za ten tytuł :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaak, niestety okazała się... Nooo gniotem :D

      Usuń
  2. Czyli dobrze ze jej nie kupiłam. mimo, że Spindler bardzo lubię i to jak pisze. A może pisała? bo ostatnie jej książki do rewelacyjnych nie nalezą, niestety.

    pozdrawiam, linekwksiazkach.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem się zdarza, że autor ma gorszy czas :/
      Również pozdrawiam :)

      Usuń

Komentując zostawiasz po sobie niezmywalny ślad i przy okazji motywujesz do działania