piątek, 25 listopada 2016

"Crashed. W zderzeniu z miłością" K. Bromberg



Tytuł: Crashed. W zderzeniu z miłością.

Autor: K. Bromberg

Cykl: Driven

Wydawnictwo: Septem (Grupa Wydawnicza Helion)

Moja ocena: 10|10









Pamiętaj, cierpieć to odczuwać, odczuwać to żyć, a czy nie lepiej żyć?


K. Bromberg nie pisze zwykłych erotyków... Nie. Jej książki są naprawdę "życiowe", takie przy których przystaniesz i zastanowisz się jak to jest możliwe, i takie przy których zdasz sobie sprawę, że każdy nawet ten najbardziej skrzywiony, skrzywdzony czy zepsuty też ma to swoje miejsce w miłości i osobę, która nie ucieknie, nawet, gdy będziesz ją tak dotkliwie ranił. Taka właśnie jest Rylee, ta kobieta przekonała mnie do siebie niezwykłą siłą woli i wytrwałością, bo sądzę, że ja po niektórych zagrywkach ukazanych w książce nie wytrzymałabym presji. Niemniej jednak Colton, jak to się mówi... A tak, że na jego widok wszystkie kobiety mają mokre majtki. Cóż... mnie niestety to ominęło, bo pokochałam go nie za wygląd, a wyobraźnia działała na wysokich obrotach, a za to, że mimo skrzywienia potrafił kochać tak bardzo, iż to aż bolało. Wyściguję tę książkę... Powieść pełna emocji, przede wszystkim miłości, kontrowersyjnych zdarzeń i jakże mogłam zapomnieć, seksu. Chociaż nie, ta autorka stawia bardziej na miłość, więc sceny łóżkowe, które swoją drogą nie zawsze odbywają się w łóżku, były sporadycznie i mimo, że "w erotykach powinno być ich w brud", to taka konstrukcja podoba mi się bardziej niż, np. Seks tu, seks tam. O i tu też. Nie, bo przecież nie tylko o to tu chodzi, a Pani K. Bromberg w jednej małej książce zawarła tak ważne dla wszystkich z nas wartości i połączyła to z nutą erotyzmu. Tradycyjnie oczywiście napiszę: Co mogę więcej powiedzieć, jej twórczość mnie urzeka i z całą pewnością na dwóch książkach się nie skończy. Gorąco polecam, bo naprawdę warto.

PS. Ale Wy zacznijcie od pierwszej części 😂


Pozdrawiam, Sara ❤


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując zostawiasz po sobie niezmywalny ślad i przy okazji motywujesz do działania. Zostaw w komentarzu adres swojego bloga, na pewno odpowiem :)