niedziela, 16 lipca 2017

[GRY] Pro Evolution Soccer 2017

Data wydania: 15 września 2016r.
Moja ocena: 10|10
Wydawca: Konami
Polski wydawca: Techland

Jest to moja pierwsza recenzja gry, więc czuję się dość niepewnie, ale z drugiej strony jestem chłopakiem, który dużo gra, więc powinno mi pójść łatwiej. Zobaczymy jak to będzie. Gra - jak wskazuję nazwa - pochodzi z gatunku gier sportowych a dokładniej jest to gra o piłce nożnej. W tak zwanego PESA gram od 2005 roku, w którym ukazał się PES 2006. Przez długi czas była to moja ulubiona gra. Wracam do niej bardzo często, nawet w tej chwili ma ona swoje miejsce na moim dysku. Może to dziwne, że trzymam taki staroć mając pod ręką najnowsze części, ale czuję sentyment i przy każdym uruchomieniu czuję się jak w 2005 roku. Wspaniałe. Ale wróćmy do czasów teraźniejszych. Zacznę od grafiki, jest genialna, wielu ludzi porównuje PESA z FIFA, odwieczni wrogowie, moim zdaniem w kwestii grafiki FIFA odpada w przedbiegach. Twarze zawodników, ich ruchy są po prostu niepowtarzalne. Gry coraz bardziej przypominają świat realny, a PES jest liderem w tym wyścigu. Fizyka gry. Pro Evolution Soccer 17 jest jedną z lepszych części całej serii. Odwzorowanie ruchów zawodników przy takich sytuacjach jak strzał, wślizg, podanie i wiele wiele innych jest niesamowicie podobne do świata realnego. Pod kwestią fizyki PES jest lata świetlne przed innymi grami. W menu znajdziemy wiele trybów, od możliwości prowadzenia danego klubu jako manager po zostanie gwiazdą jako zawodnik. Możemy też spróbować się w rywalizacji 1 vs 1. Ja właśnie tak gram z moim bratem. ( Zawsze wygrywam :D)
Osobiście mój ulubiony tryb to Master League. Uwielbiam być managerem. Ale to recenzja gry, a nie opis mojego życia. To, co niewątpliwie cieszy to fakt, iż nowy PES nie stracił praktycznie nic ze swojej największej zalety – wielowymiarowej, boiskowej nieprzewidywalności. To zasługa nie tylko przemyślanych elementów rozgrywki odpowiadających za funkcjonowanie poszczególnych formacji zawodniczych, ale i sztucznej inteligencji. I to właśnie ona sprawia, że pojedynki z komputerowym przeciwnikiem stają się jeszcze bardziej wymagające – nie sposób bowiem nie odczuć, że walka z rywalami jest w tej odsłonie nieco trudniejsza niż w zeszłorocznej edycji. Sterowany przez komputer rywal świetnie bowiem rozpoznaje zamiary gracza i nie popełnia tego samego błędu dwa razy, co wymusza na nas różnicowanie sposobów wyprowadzania ataku. Tak jak mówiłem, sztuczna inteligencja, którą dysponuję PES wyprzedza wszystkie podobne gry o lata świetlne. A skoro o tym mowa, w grze zdecydowanie daje się wyczuć, położenie jeszcze większego nacisku na rozwiązania taktyczne. To, co jeszcze rok temu uchodziło nam płazem tutaj szybko zostanie zneutralizowane. Mało tego, komputerowy przeciwnik w ramach odwetu przełoży nas sobie przez kolano i da solidnego klapsa, który zapadnie nam na długo w pamięć. PES zawsze był nieprzewidywalny i tym razem jest podobnie. Sęk w tym, że daje się to odczuć dopiero po skonstruowaniu sensownej akcji, wyprowadzeniu piłki pod pole karne przeciwnika czy choćby jednym błyskotliwym zagraniu. A te z roku na rok wymagają od gracze większej inteligencji na boisku. Nie wystarczy dobrze opanować pada i drybling, a potem rzucić się z okrzykiem na ustach całą jedenastką pod bramkę przeciwnika. Moim zdaniem mamy do czynienia z najlepszym PRO EVOLUTION SOCCER w historii. FIFA ma się czego bać. Nie ma już konkurenta, który wciąż ją goni, teraz to ona musi go gonić.


Pozdrawiam, Marcin

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentując zostawiasz po sobie niezmywalny ślad i przy okazji motywujesz do działania